Moja praca

Kończąc liceum nie miałam zielonego pojęcia o tym co chcę robić w życiu. Nie miałam po prostu pomysłu na swoją przyszłość. W szkole miałam dość dobre oceny więc postanowiłam zdawać na administrację. Nie miałam większych problemów by dostać się na wybrany kierunek. Przez cztery lata studiowania niby miałam dużo czasu na to by zorientować się co chcę robić. Na czwartym roku studiów doszłam do wniosku, że ta administracja wcale nie jest taka zła i z chęcią pracowałabym w jakimś urzędzie. Co z tego wyszło? Już Wam mówię.

Nie taka praca prosta jak ją malują

Miałam dużo szczęścia i zaraz po studiach udało mi się załapać do pracy w urzędzie miasta. Praca nie była wymagająca i na początku było całkiem fajnie. Jednak z czasem zmieniło się kierownictwo i miało to wpływ na ogólną atmosferę pracy. Zaczęło się robić nieprzyjemnie i nie miałam większych szans na awans. W związku z tym postanowiłam poszukać innej pracy. Wszyscy moi znajomi pukali się w głowę i nie mogli uwierzyć, że rezygnuję z pracy w budżetówce.

Poszukiwania pracy nie były proste. Pracy jest niby dużo, ale jak się szuka czegoś konkretnego to jest już trudniej. Po dwóch miesiącach poszukiwań udało mi się dostać pracę w dużej firmie farmaceutycznej. Pracuję w dziale zamówienia publiczne. Mój dział zajmuje się przygotowywaniem ofert do wszystkich przetargów. Praca jest ciekawa, ludzie są całkiem fajni i co najważniejsze płaca jest o wiele lepsza niż w firmie państwowej (więcej). Po tylu latach w biurze już dobrze wiem, że wybór administracji był dobrą decyzją. Co prawda w niewielkim procencie wykorzystuję wiedzę zdobytą podczas studiów, ale dzięki temu, że mam w cv te studia łatwiej jest mi znaleźć pracę biurową.

Póki co nie zamierzam odchodzić z obecnej firmy. Wiem jednak, że nie jest to moje ostatnie miejsce pracy. Chcę się rozwijać więc jeżeli ta firma mi tego nie umożliwi to znajdzie się inna, która mi pomoże. Już wiem czego chcę.

 

Autor zdjęcia: pixabay.com